Paulina Świst „Incognito”

incognito
KATOLOVE; źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Katowicki_rynek_02.jpg

„Incognito” to początek nowej, trochę innej serii Pauliny Świst, dlatego jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej jej książki, to po tę możecie spokojnie sięgać.

Anię i Artura łączy przyjaźń od liceum. Wybrali zawody, które często ze sobą nie współpracują, ale i tak zawsze mogą na siebie liczyć. Ona jest dziennikarką śledczą. On prokuratorem. Kiedy w mieście zostają znalezione zwłoki, wszystko: wygląd miejsca zbrodni, ułożenie ciała, przyczyna śmierci, wskazuje na powrót seryjnego mordercy sprzed lat. Tylko ten morderca siedzi w więzieniu… Zaczyna się wyścig z czasem, jeśli śledczy mają rację, to za 48 godzin kolejna osoba zostanie zamordowana, a potem jeszcze jedna i morderca znów się ukryje. Dziennikarka, prokurator i policja zrobią wszystko, by do tego nie dopuścić.

Uwaga, będzie spoiler, ale muszę, bo to jedna z głównych myśli, które pozostały mi po skończeniu czytania. Napiszę poniżej na biało, możecie nie czytać 😀
Świat się kończy, w książce Świst nie było seksu!!!
…co nie znaczy, że nie było gorąco. I że główny bohater nie był seksowny. Bo był. Jak diabli. Albo jak dwóch diabłów. Bo było ich dwóch: prokurator i gliniarz (ale nie na odwrót). Przystojni, inteligentni i pewni siebie bad boys. Główna bohaterka miała przed sobą trudną decyzję.

Kryminał w wydaniu Pauliny Świst jest totalnie w jej stylu. Z ostrym językiem, ironią i humorem. Z charakternymi bohaterami, i narastającym napięciem między nimi. W tej książce relacja między bohaterami jest tak samo ważna jak wątek kryminalny. I choć ten ostatni początkowo nie był mocno skomplikowany, na pewno był intrygujący, a w pewnym momencie dałam się nabrać. Za to zakończenie… ciarki! Świetnie wyszło, teraz niecierpliwie czekam na kontynuację, bo zapowiada się naprawdę ciekawie.

Autorka, albo raczej jej bohaterowie, czasem testowali moją cierpliwość, trochę wykraczając poza to, co lubię w książkach, jednak Paulinie Świst jestem w stanie wybaczyć chyba wszystko. Choć nie wiem, co zrobię, kiedy napisze horror albo poradnik. Pewnie przeczytam i będzie mi się podobało, w sumie jeszcze tylko hokeistów i wampirów z mojej listy najgorszych motywów romansowych u niej nie znalazłam. Ciekawa jestem, co wymyśli w następnych tomach. Ale „Incognito” polecam Wam z czystym sumieniem, Paulina Świst w wersji kryminalnej pozytywnie Was zaskoczy!

PS Paulina, ja lubię matematykę, ale nie lubię geometrii 😛

PS2 Oprócz rozgrywającej się akcji, bardzo podobała mi się również matowa okładka książki.

Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Akurat.

Paulina Świst „Incognito”

Wydawnictwo Akurat
Data premiery: 23.08.2023
Liczba stron: 320
ocena: 9/10