Paulina Świst, Piotr C. „Miasto”

miasto
wygenerowano przy użyciu AI

Poznaliście „Miasteczko”?
Pora na „Miasto”!
I to nie żadne hasło reklamowe, tylko mocna sugestia, że w przypadku książek duetu Pauliny Świst i Piotra C. kolejność ma znaczenie. Bo inaczej nie będziecie mieli pojęcia, skąd w życiu dwójki adwokatów prowadzących kancelarię w Warszawie, pojawił się Ojciec Chrzestny w polskiej wiejskiej wersji wraz ze swoim nieodłącznym ochroniarzem oraz ponętną (według połowy głównych bohaterów) córką.

A ich pojawienie się w kancelarii Pauliny i Piotra oznaczało tylko i wyłącznie kłopoty. Oczywiście całkiem przypadkiem miało to związek z morderstwem innego adwokata oraz samobójstwem związanej z nim kobiety. Dlaczego tamta dwójka musiała umrzeć? Główni bohaterowie mają przeczucie, że skoro zostali zmuszeni, by przejąć zawodowe role zmarłej pary, to mogą podzielić także ich los.

„Miasto” zaczyna się na wysokich obrotach i cały czas utrzymuje wysokie tempo. Zarówno w życiu zawodowym bohaterów, chwilowo zdominowanym przez niebezpieczne żądania starszego mafiosa z prowincji, jak i prywatnym dzieje się dużo. A intrygująca akcja sprawia, że żałuję każdej chwili spędzonej w oderwaniu od czytania.

Choć w swoich powieściach Paulina Świst zawsze oddawała głos także męskim bohaterom, jednak oddanie męskiej narracji Piotrowi C. sprawiło, że główny bohater „Miasta” jest nieco inny od tych, kreowanych przez autorkę. Owszem, jest bad boyem, nie mógłby nie być, ale u Pauliny w większości przypadków wierność to był temat niepodlegający dyskusji, a tu mamy wyłamanie.

I książkowa Paulina musi sobie poradzić z tym uczuciem, z mężczyzną, który jest jedyny w swoim rodzaju, ale też może ją zranić jak nikt inny. To, że będą w końcu razem, nie ulegało dla mnie wątpliwości i nie jest spoilerem. To, czy kobieta mu wybaczy, a jeśli nie, to czy będzie potrafiła z nim być mimo tego, to już kolejna kwestia. A jeszcze osobną kwestią jest to, czy znów nie będzie przez niego cierpieć.

Nie zapominajmy, że obok opisywanego przed chwilą wątku, książka jest pełna niezłych akcji, ciętego humoru i sarkazmu tak charakterystycznego dla autorów. I tak, był seks, ale w akceptowalnej dawce. Paulina Świst i Piotr C. oraz Paulina i Piotr to zdecydowanie udane duety. I chociaż jednym i drugim życzę dobrze, to nie pogardziłabym, gdyby ta literacka para wpadła w najbliższym czasie w kolejne kłopoty. 

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję Autorom i Wydawnictwu Muza. 

 

Paulina Świst, Piotr C. „Miasto”

cykl: Miasteczko, tom 2

Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 2026-08-26
Ilość stron: 320
Ocena: 5/5

Możesz również polubić…