Grzegorz Gołębiowski „Zaginiona”

obraz stworzony przy pomocy AI
Państwo Stanisławscy właściwie od zawsze mieli na pieńku ze swoim sąsiadem, a jednocześnie lokatorem ich kamienicy. Dlatego kiedy nagle znika starsza kobieta, to Obraniak staje się pierwszym podejrzanym. Ale gdzie właściwie zniknęła pani Stanisławska? Policja musi jak najszybciej rozwiązać tę sprawę, bo zainteresowały się nią media i były gotowe wytknąć im każde niepowodzenie.
Fabuła przedstawiana była z perspektywy kilku bohaterów: policjantów Jakuba i Daniela, dziennikarki Patrycji, i jeszcze kilku osób, lecz to Jakub był głównym dowodzącym śledztwem w sprawie zaginięcia, które toczyło się bardzo mozolnie. Brakowało przełomów, choć policjanci odkrywali coraz więcej szczegółów dotyczących zaginionej i związanych z nią osób. Czy jeszcze uda się odnaleźć kobietę całą i zdrową? Jakub miał coraz gorsze przeczucia, a każdy nowy trop utwierdzał go w przekonaniu, że ta sprawa mogła skończyć się tragicznie.
W tej historii media zostały pokazane w negatywnym świetle. Ich pociąg do sensacji, do publikowania każdej potencjalnie nośnej informacji, bez potwierdzania ich źródła. A nawet ze świadomością, że jest fałszywa. Ich zabiegi podważały wiarę w skuteczność działań policji, zmuszały do niepotrzebnych tłumaczeń, ponownych przesłuchań świadków. Tymczasem cenny czas uciekał.
Długo nie umiałam nazwać, w zasadzie dalej nie jestem pewna tego, co nie podobało mi się w stylu autora. A co miało duże znaczenie, bo odebrało trochę radość z czytania. Miałam wrażenie, że opisy były zbyt dokładne i zawierały zbyt dużo oczywistości, a sam język wydawał mi się odrobinę szorstki, pozbawiony emocji. Ale po jakimś czas przyzwyczaiłam się na tyle, że wróciła ciekawość, by poznać kryminalną intrygę.
Od historii o zaginięciu, po pornografię, homoseksualizm, niewiarygodne media – w tym kryminale naprawdę dużo się działo, a autor nie bał się poruszać niewygodnych tematów. Pojawił się nawet delikatny wątek romantyczny, który trochę namieszał bohaterom. Akcja stopniowo się rozkręcała, nie spodziewałam się, że jeszcze tyle się wydarzy, że tyle zła przeleje się przez kartki tej książki.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej.
Grzegorz Gołębiowski „Zaginiona”
Warszawska Firma Wydawnicza
Data premiery: 11.04.2025
Liczba stron: 252
ocena: 6/10