Paulina Świst „Plagiat”
Ostatnio tak rzadko piszę recenzje, że teraz ciężko mi ubrać w słowa to, co chciałabym Wam powiedzieć o najnowszej książce Pauliny Świst. Dlatego na początek truizmy: „Plagiat” zdecydowanie warto przeczytać, ale koniecznie najpierw sięgnijcie po poprzednie tomy tej serii: „Bestseller” i „Debiut”, wtedy czytana historia będzie pełniejsza.
Nina Kermel i Aleksander Aresowicz muszą poznać przeszłość, by dowiedzieć się, co czeka ich w najbliższej przyszłości. I żeby opracować plan, jak do niej dożyć. Książka zaczyna się ostro: seks i trup. Nina jest na celowniku, ale nie wie, kto jest jej wrogiem, ani ilu ich jest.
Bieżące wydarzenia z życia Niny i Aresa były przerywane historią z przeszłości. Bardzo złą i brutalną opowieścią o dziadku Niny, jego przyjaciołach, wojnie i wielkim skarbie. Tak złą, że gdyby po chwili nie wlatywały typowe teksty głównych bohaterów, których cięte riposty zawsze mnie rozbrajają, to ta książka byłaby bardzo przygnębiająca. Na szczęście Paulina Świst znalazła idealną równowagę i niczym Nina strach zasłaniała żartami, by móc się otrząsnąć i wyjść z marazmu.
Naprawdę byłam już pewna, że nie zaskoczy mnie podejrzany, że biorę pod uwagę wszystkie pojawiające się opcje. I jakimś cudem jednej możliwości nawet nie zaliczyłam do opcji, dlatego byłam nieźle zaskoczona finałem książki. Zresztą, na koniec działo się tyle, że nie brakowało emocji. A ostatni wers książki totalnie mnie wybił – liczę na to, że to zapowiedź ciągu dalszego. Czy tak będzie – dowiecie się z następnej recenzji powieści autorki 😉
„Plagiat” to chyba jedna z najlepszych książek Pauliny Świst (ale bardzo możliwe, że piszę tak o każdej jej powieści). Lubię to jak autorka, niby mimochodem komentuje z humorem rzeczywiste niedawne wydarzenia. Jak tworzy chemię między bohaterami i potrafi ją utrzymywać. Jak zagęszcza atmosferę i buduje napięcie. Jak pisze o seksie tak, że nawet mi to nie przeszkadza. Obie perspektywy czasowe akcji książki budzą wiele, często skrajnie różnych emocji. I choć nie było tu strachu rodem z horrorów, to historia miejscami była przerażająca. Ale była też romantyczna <3 I nikt mi nie wmówi, że nie. W ten sposób powstała mieszanka idealna.
Czy możemy się jeszcze nie żegnać z tymi bohaterami?
Za możliwość przedpremierowego przeczytania tej książki dziękuję Paulinie i Wydawnictwu Muza.

Paulina Świst „Plagiat”
seria; Nina i Ares, tom 3
Wydawnictwo Muza
Data premiery: 23.04.2025
Liczba stron: 320
ocena: 9/10