Stosow(n)y wpis

Dotychczas nie publikowałam takich wpisów, poza Stosem Zaległościowym, jednak ostatnio przewinęła mi się przez dom większa niż zazwyczaj liczba książek i postanowiłam je uwiecznić.
Stos biblioteczny:
W zeszłym roku czytałam już jedną książkę autorki – „Dom na plaży” i kwestią czasu było, kiedy sięgnę po kolejną. Ten czas właśnie nadszedł.
2) Virginia C. Andrews – „Kwiaty na poddaszu”
Recenzja książki co jakiś czas przewijała się przez blogosferę, nie pozostawiając mnie obojętną wobec tej historii.
O książce było głośno, gdy w 2013 roku zdobyła nagrodę Nike, od tamtej pory ciągle pojawiała się na moich kolejnych listach do przeczytania. Czytam ją od kilku dni i jestem pod wrażeniem.
Niedawno w Polsce ukazała się jej nowa książka („Razem będzie lepiej”), dlatego postanowiłam zapoznać się z jej poprzednią książką. Recenzja wkrótce na blogu.
Głośna premiera z końca 2014 roku, z każdą kolejną przeczytaną recenzją przesuwana w górę listy do przeczytania.
6) Aleksander Sołżenicyn – „Oddział chorych na raka”
W dawnych czasach, gdy miałam już profil na Lubimy czytać, ale nie czytałam blogów o książkach, czasem nie wiedziałam co czytać i korzystałam z rekomendacji LC. Być może po wysokiej ocenie „Jeźdźca miedzianego” została mi polecona literatura rosyjska.
Stos domowy:
1) Katarzyna Michalak – „Wiśniowy dworek”
2) Katarzyna Michalak – „W imię miłości”
Ponieważ większość kobiet w mojej rodzinie lubi książki Michalak, postanowiłam w spółce z mamą uzupełnić nasze skromne zbiory, korzystając z tego, że co 2 tygodnie dostępna jest w kioskach kolejna książka autorki.
Prezent do chłopaka, tylko odrobinę sugerowany. Aktualnie jest ze mną w mojej podróży marzeń 🙂
4) Susan Vreeland – „Niedziela nad Sekwaną”
Francja, impresjoniści, rozkoszna grubość i cena 10 zł- sprawiły, że uległam i musiałam kupić.
Egzemplarz recenzyjny otrzymany od wydawnictwa Smak Słowa. Książka miała premierę 6 maja.
6) Elizabeth Haran – „Szept wiatru”
Miałam nieodpartą ochotę na jakiś literacki romans z dawnych czasów. Mam nadzieję, że się nie zawiodę!
Stos zaległościowy
W marcu prezentowałam Wam zaległości na półkach i obiecywałam sobie, że kolejną książkę będę mogła kupić, gdy przeczytam jedną ze stosu. Jak widać- niezbyt mi to wyszło. Kupiłam 4 książki, razem z prezentem i egzemplarzem od wydawnictwa Smak Słowa, jest 6 nowości. Chyba i tak wygrywam z tym niegroźnym nałogiem (i przy okazji robię statystyki moim ulubionym filiom MBP) 😉
Zaległości: przeczytane 2/20
Nowości: przeczytane 1/6
P.S. Nie mogłam Was zostawić bez piosenki. Takiej aktualnej.