Katarzyna Misiołek „Dziewczyna, która przepadła”

Dziewczyna, która przepadłaRok temu miałam okazję poznać powieść „Ostatni dzień roku” Katarzyny Misiołek, opowiadającą o poszukiwaniach zaginionej siostry. Teraz, dzięki „Dziewczynie, która przepadła”, dowiedziałam się, co przeżywała porwana kobieta. Okazało się, że tę samą historię można opowiedzieć drugi raz, z innej perspektywy, z niespodziewanie dobrym efektem. Co ważne, nie musisz znać wcześniejszej książki autorki, by dać porwać się tej powieści.

Wyszła tylko na chwilę. Zostawiła na stole telefon i torebkę. Wcześniej zadzwoniła do męża, by kupił na imprezę sylwestrową puszkę ananasów, potem wyszła z domu w czerwonym płaszczu. Może w szarym mniej rzucałaby się w oczy? Może gdyby była grubsza i starsza, on nie zwróciłby na nią uwagi? Nie zauważyłby jej nawet, nie wciągnął podstępem do samochodu i nie więził przez wiele długich lat?
Poznajcie historię Moniki. Dziewczyny, która przepadła.

Zastanawiałaś się czasem, jak duży wpływ na życie ma przypadek? Czy gdyby Monika nie miała czerwonego płaszcza lub wyszła z domu pięć minut później, jej życie wyglądałoby inaczej? A może było to przeznaczenie, kara za to, co zrobiła i nie było przed tym ucieczki? Bo Monika miała coś na sumieniu i dłużący się czas często pożytkowała na rozmyślaniu „co by było, gdyby…”. Zresztą, co innego miała robić, gdy oprawca pozostawiał ją w spokoju na wiele godzin. Kilka godzin dziennie przed osiem lat to ponad milion samotnych minut, kilkadziesiąt milionów dłużących się sekund spędzonych na rozmyślaniu.

Powieść „Ostatni dzień roku” zaskoczyła mnie tym, że nie wywołała zbyt wiele emocji, czego innego spodziewałam się po historii o poszukiwaniach zaginionej siostry. Za to najnowsza powieść Katarzyny Misiołek nadrobiła ten brak z nawiązką! Ciężko było nie identyfikować się z historią, która mogła przydarzyć się każdej z nas, Tobie, czy mnie. Denerwowałam się bezsilnością Moniki, uległością, z jaką wykonywała wszystkie rozkazy mężczyzny, który ją przetrzymywał. Tylko jaki miała wybór? Mogła się dostosować i próbować przeżyć, lub zginąć z rąk jego, czy swoich. Poniżana, bita, gwałcona przez wiele lat, Monika jakimś cudem zachowała nadzieję. Czy każdej z nas by się to udało? Czy nie łatwiej byłoby się poddać i zrezygnować z takiego życia?

Część książki opisująca jej losy po uwolnieniu również była interesująca, lecz zniknęło poczucie zagrożenia i poruszana tematyka  wydawała się lżejsza, choć niewątpliwie równie trudna dla bohaterki. Osiem lat nieobecności zmieniło Monikę i zmieniło jej rodzinę. Kobieta musi teraz skonfrontować snute marzenia z inną rzeczywistością. Zaakceptować fakt, że ukochany mąż, idealizowany przez te wszystkie lata, miał prawo się poddać…

Jeśli podobał Ci się „Pokój” Emmy Donoghue, daj szansę również polskiej historii o przetrzymywanej kobiecie. Na pewno zauważysz wiele podobieństw, lecz w ogólnym rozrachunku ich losy są różne i nie będziesz się nudzić. Katarzynie Misiołek udało się stworzyć świetną powieść z bohaterką, którą swoją siłą i słabością niejednokrotnie mnie zaskoczyła. „Dziewczyna, która przepadła” całkiem niespodziewanie, okazała się jedną z lepszych powieści przeczytanych w tym roku. Przerażająca i brutalna, ale napisana tak dobrze, że właściwie sama się czytała w bezpiecznym świetle nocnej lampki.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu  Muza.


Dziewczyna, która przepadłaKatarzyna Misiołek „Dziewczyna, która przepadła”

Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 26.10.2016
Liczba stron: 464
ocena: 9/10 (wybitna)

Twórczość autorki:
1. Niekochana
2. Ostatni dzień roku
3. Dziewczyna, która przepadła

Ostatnie recenzje:
szumowiny

 

 

 

 

 

 

 

PS Zapraszam na wyprzedaż książek z moich półek! 🙂